Archiwa tagu: [pl] Albania

„I po co wam były te rakiety?!”

English version

Wprowadzenie

GMT Games planuje na październik 2014 wydanie edycji DeLuxe Pro. Od poprzednich wersji różni się kilkoma zmianami w mechanice, które mogą okazać się bardziej znaczące, niż to wygląda na pierwszy rzut oka. Zmieniło się kilka rzeczy na mapie (doszła Albania w Europie, rozdzielono Laos/Kambodżę na dwa państwa, itd., nie będę wszystkiego zdradzał), doszły też cztery nowe karty opcjonalne.

Jako aktywny bloger oraz półfinalista konferencji w Lidze Światowej 2014 zostałem zaproszony do beta testów nowej wersji. Z zaproszenia skorzystałem i nie żałuję, bardzo mi się spodobała. Pozwolono mi też ujawnić i opisać jedną z dodatkowych kart. Nie upieram się, że moje tłumaczenie tytułu jest optymalne (oryg. „What The Hell Did You Need The Missile For?!”), ale przynajmniej będzie o czym podyskutować, żeby wybrać dobrą wersję, zanim ukaże się polska edycja. Treść karty jest na tyle prosta, że nie powinno być z nią problemów. Wygląd nowych kart nie jest jeszcze zaprojektowany, więc będę musiał zaprezentować bez obrazka.

#113. „I po co wam były te rakiety?!”

Treść wydarzenia:

Obniż DEFCON o 2.

Faza: Apogeum Wojny
Strona: neutralna
Wartość punktowa: 4 PO
Jednorazowa: nie

Uwagi ogólne

Jak sama nazwa wskazuje, karta została zaprojektowana po to, żeby zwiększyć ryzyko zagrywania „Missile Envy”. „Missile Envy” celowo zawiera w sobie ryzyko DEFCON suicide, ale w praktyce występuje to tylko wtedy, gdy w zamian trafi się „Pogrzebiemy Was!!!”, Kampania „Duck and Cover” lub Sowieci Strącają KAL-007, a i to tylko wtedy, gdy przeciwnik obniży DEFCON w fazie wydarzeń dekady i jego wydarzenie wykona się wcześniej. Przypadki zagrania „Missile Envy” w trakcie tury, przy DEFCON=2, pomijam jako ekstremalną rzadkość. Najwidoczniej twórcy gry uznali to ryzyko za zbyt małe.

„I po co wam były te rakiety?!” drastycznie zmienia proporcje. Ze względu na wartość punktową może być oddana zawsze na „Missile Envy”. Jako wydarzenie neutralne wykona się zawsze podczas rozpatrywania „Missile Envy”. Jako karta obniżająca DEFCON o 2 spowoduje zwykle porażkę, nawet jeśli wydarzenie dekady poprzedzające „Missile Envy” nie obniży DEFCON. Wreszcie jako karta powracająca bardzo mocno skraca czas, gdy „Missile Envy” można zagrać „na normalnych warunkach”.

Jeśli masz tę kartę

Samo wydarzenie jest właściwie bezwartościowe. Przez większość czasu jego rozpatrzenie równałoby się porażce, ale nawet w tych nielicznych momentach, kiedy jest inaczej, wartość wydarzenia zwykle oscyluje w najlepszym razie w okolicach Zakazu Prób Jądrowych. Sensem istnienia tej karty jest opisana powyżej groźba, jednak żaden przeciwnik przy zdrowych zmysłach nie zagra „Missile Envy”, jeśli istnieje cień szansy, że spotka się z ripostą w postaci „I po co wam były te rakiety?!”, chyba że sytuacja w grze zmusi go do stawiania wszystkiego na jedną kartę.

Z powyższych powodów tę kartę należy traktować podobnie, co wspomniany już Zakaz Prób Jądrowych: jako po prostu 4 punkty, co ma sporą wartość samo w sobie. Zwykle jest to ostatnia wysoka karta, której używam. Jeśli mam wybór, wolę ją przytrzymać, żeby zapobiec zagraniu „Missile Envy” przez przeciwnika. Warto zauważyć, że „Missile Envy” może samo w sobie kosztować 4 punkty operacyjne (zamiana karty 2-punktowej na 4-punktową to +2 punkty w ręce przeciwnika i -2 punkty w naszej; dodatkowo przeciwnik może wykorzystać fakt, że w najbliższym zagraniu musimy zagrać kartę za 2 punkty). Oczywiście jeśli mam „Missile Envy” lub leży ono na stosie kart odrzuconych, zwykle automatycznie gram „I po co wam były te rakiety?!” na punkty.

Są jednak wyjątki, kiedy wolę obniżyć DEFCON nawet za cenę 4 punktów i rundy akcji. Na przykład jeśli ZSRR zagra Atomowe Łodzie Podwodne z zamiarem spędzenia tury na zmianach sojuszu w Europie i w Azji, obniżka DEFCON może być dobrą odpowiedzią. Wolę w tym celu użyć Kryzysu Kubańskiego (tańszy), a jeszcze lepiej: „Jak przestałem się martwić” (jeszcze tańszy i daje operacje militarne), ale nie zawsze mam taki wybór. Czasem nie mogę sobie pozwolić na zbyt wysoki DEFCON (zwykle gdy siedzę w Bagnie/Misiu, choć w tej sytuacji tylko zagranie „I po co wam były te rakiety?!” w fazie wydarzeń dekady może cokolwiek uratować, a taka zagrywka jest bardzo ryzykowna sama z siebie). A niekiedy po prostu chcę szybko obniżyć DEFCON, żeby wygrać za pomocą Gier Wojennych albo uniemożliwić przeżycie przeciwnikowi, który ma wiele kart DEFCON suicide na ręce. Przykład: ZSRR gra Aldricha Amesa i widzi, że USA został z Samotnym Strzelcem i Ortegą, którego nie może wysłać w kosmos, a ma wpływy na Kubie. Ale ma też kartę „Chiny”. Jeśli zdoła pozbyć się jednej karty DEFCON suicide, to drugą może zatrzymać mimo Aldricha Amesa i przeżyje. Zatem jeśli DEFCON jest na 4, to wiadomo, co robić w AR1. Oczywiście chętniej robiłbym przewrót za pomocą Kampanii „Duck and Cover” albo Sowieci Strącają KAL-007, ale znów – nie zawsze mam wybór.

Z punktu widzenia ZSRR warto jeszcze zauważyć, że jeśli masz tę kartę, to Sprzedaż Zboża Sowietom staje się kartą DEFCON suicide również przy DEFCON=3. Nie żeby i bez tego nie była DEFCON suicide i przy DEFCON=5, jeśli masz „Jak przestałem się martwić”, i nie żebyś chciał ją grać, nawet jeśli nie grozi ona DEFCON suicide.

Jeśli nie masz tej karty

Nie graj „Missile Envy” na wydarzenie, kropka. Ryzyko nigdy nie jest warte potencjalnych zysków, a „Missile Envy” nie jest bezpiecznym wydarzeniem dekady nawet przy wysokim DEFCON, jeżeli przeciwnik może zagrać na wydarzenie dekady Kryzys Kubański lub (jeśli grasz ZSRR) „Jak przestałem się martwić”.

Jeśli uważasz treści na tym blogu za wartościowe, wyślij donację na adres bitcoin: 1LTicKy5ww4tAQwLqRDHxbpKHBQ9QvcK72
If you consider this blog's content valuable, please send some Bitcoins to: 1LTicKy5ww4tAQwLqRDHxbpKHBQ9QvcK72